TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

TransInfo

InfoRail

Wywiad z Romanem Majewskim, prezesem zarządu Polskie Autobusy Sp. z o.o.
Andrzej Kajetan Tłokowski - Opublikowano: 06.07.2003 14:15:37
Wywiad z Romanem Majewskim, prezesem zarządu Polskie Autobusy Sp. z o.o.

Polskie Autobusy to spółka Grupy Zasada i polskich fabryk autobusów w Sanoku i Jelczu. Powstała w 2002 r. i przejęła od fabryk działalność handlowa stając się ich wyłącznym przedstawicielem. Prezesem spółki Polskie Autobusy jest inż. Roman Majewski, którego poprosiliśmy o rozmowę.

- Za rok Polska wjedzie do Unii Europejskiej. Czy wjadą tam także Polskie Autobusy ?

Kiedy Polska wjedzie do Unii, to wjedzie razem z naszymi autobusami, które są produkowane w Autosanie i Jelczu. To są podstawowe autobusy, które na pierwszy rzut oka, wypełniają jakieś 90 procent pejzażu polskich dróg, obojętnie, czy to w mieście, czy poza nim. Jeżeli chodzi o nasycenie tymi autobusami u eksploatatorów, u tych którzy zajmują się komunikacją miejską i międzymiastową, to jest to w granicach około 80 procent. Znacznie więcej jeździ w PKS - ie, gdzieś około 90 %, a jeśli chodzi o komunikację miejską to jest około 80 procent. To są autobusy polskie, tylko polskie autobusy.

- Proszę powiedzieć jakie konkretne cechy europejskie posiadają polskie autobusy ? Czym dorównują tym europejskim ?

Podstawowa sprawa to jest taka, że jak się wprowadza na rynek pojazd, to musi on posiadać świadectwo homologacji, żeby można go było zarejestrować. Żeby go można było zarejestrować i dostać świadectwo homologacji, trzeba spełnić wszystkie wymagania, jakie są stawiane autobusom przez normy europejskie. Wymogi wszelkich regulaminów muszą być spełnione. Te najbardziej podstawowe, o których się mówi to spełnienie regulaminu czystości spalin, a więc dla silników w nowych pojazdach jest obowiązująca norma Euro 3. Dla wnętrza jest to odpowiednia podziałka foteli, odpowiednie fotele, mocowanie foteli, fotele musza posiadać także świadectwo homologacji, podobnie szyby, światła itd. Te wszystkie elementy w autobusach, które są produkowane zarówno w Jelczu, jak i w Sanoku, spełniają wymagania europejskich norm, bo autobusy posiadają świadectwa homologacji.

- Sercem pojazdu jest silnik. Dlaczego ten najważniejszy element coraz rzadziej w polskich autobusach jest polski ?

Długo, bardzo długo obydwie fabryki produkowały autobusy w oparciu o polskich producentów silników, o Andrychów i o Mielec. Niestety z wielkim żalem muszę to stwierdzić, że jedna i druga fabryka zostały w tyle. Zapotrzebowanie na silniki się znacznie zmniejszyło. Koszty wprowadzenia nowych rozwiązań, żeby silnik spełniał parametry Euro 2, Euro 3 są bardzo wysokie. Wiem, że ponad wszelka wątpliwość, zarówno w Mielcu jak i w Andrychowie, są spełnione wymogi jeśli chodzi o testy Euro 2. Takie silniki są montowanew pojazdach. Natomiast jeśli chodzi o Euro 3 są już problemy. Fabryki te odstały i stąd tez niejako zostaliśmy przymuszeni przez życie, że zarówno Autosan jak i Jelcz musza stosować silniki zachodnie. To jest jeden problem. Drugi to jest kwestia serwisu. Silniki zachodnie Renault, Cummins, Mercedes, mają pokryte siecią serwisową na terenie Europy. Z kolei jeśli chodzi o serwis, szczególnie dla autobusów międzymiastowch i turystycznych jest to niezwykle istotna sprawa. Autosan , który jest producentem autobusów turystycznych zagwarantował swoim klientom obsługę na terenie całej Europy poprzez sieć serwisową, która się nazywa Serwis 24H. I każde auto turystyczne i międzymiastowe dalekiego zasięgu, które wychodzi z sanockiej fabryki jest objęte obsługą serwisową Serwisu 24 H. Myślę, że nasi klienci nie musza się obawiać, że ich autobus wyjedzie gdzieś tam, za najbliższą, czy nawet za najdalszą granicę i gdy mu się coś zepsuje zostanie bez obsługi bez pomocy. Są numery kontaktowe w całej Europie, obsługiwane także w języku polskim i klienci Autosana są zabezpieczeni.

- Jak Pan ocenia polski rynek autobusów obecnie ?

W tej chwili na polskim rynku autobusowym sytuacja jest coraz to bardziej idąca w dół. Zapotrzebowanie ciągle zmienia się, zmniejsza się. Chyba ogólna sytuacja rynkowa w Polsce powoduje to, że coraz mniej ludzi jeździ do pracy, a więc jeżeli mniej ludzie zarabiają, to mają mniejsze potrzeby na zakupy, a więc mniej osób jeździ na te zakupy, a więc komunikacja przewozi mniej pasażerów, a jak przewozi mniej pasażerów, to nie potrzebuje autobusów, taki jest łańcuszek, który się tutaj zamyka. Nie jest to dobra rzecz. Musimy także ograniczać produkcję w fabrykach. Produkcja zmniejsza się, aczkolwiek na rok bieżący zakładamy, są to częściowo pokryte nasze założenia zamówieniami, częściowo naszymi i przewidywaniami, że ilość autobusów, które sprzedamy w bieżącym roku powinna pozostać na tym samym poziomie. Nawet z jakąś tendencja zwyżkową w porównaniu do roku ubiegłego.

- Jakie inne uwarunkowania oprócz przemian rynkowych i gospodarczych wpływają na kondycję polskiego przemysłu autobusowego ?

Głównie taka rzecz, że pojawiają się przewoźnicy, którzy jeżdżą pseudoautobusami, tak zwanymi "busami". Niedawno nawet w Katowicach pojawił się taki samochodzik o nazwie Żuk, czyli blaszanka, zwykła blaszanka do przewozu towarów, na której było napisane "bus", czyli miał włożone do środka fotele pasażerskie i woził ludzi. To już jest w ogóle jakaś paranoja. Nie wspomnę o tych wszystkich przeróbkach robionych z blaszanek różnych wytwórców europejskich, a także i polskich, które nie mają nic wspólnego z autobusami. W przypadku najmniejszych kraksy te pojazdy są niszczone w sposób okrutny. Ludzie giną tam zupełnie niepotrzebnie. Poza tym jeżdżą w warunkach urągających wszelkim wymaganiom. Nie wiem jak to się dzieje, że te pojazdy są dopuszczane do ruchu, nie wchodzę w to. Od tego jest Inspekcja Transportu Drogowego, która mam nadzieję, że to w najbliższym czasie wyłapie. Nie wiem, jak to się dzieje, że takie pojazdy są dopuszczane na linie komunikacyjne, że jeżdżą nimi ludzie, którzy jako dzicy przewoźnicy podjeżdżają regularnych przewoźników. Takie problemy, ale dlaczego wożą tym ludzi, dlaczego ludzie do tego wsiadają. Jeżeli to jest człowiek, który kupuje takie auto za 30 - 40 tys. zł, który ma całe biuro w teczce, bo jego nie interesuje przystanek , nie interesuje żadna infrastruktura z tym związana, bo za niego przystanki załatwia kto inny i wszystko co jest z tym związane. On sobie pozwala na to, że jego bilet jest o połowę tańszy, że jedzie tam, gdzie pasażerowie chcą, bo nie musi jechać od słupka do słupka, czyli od przystanku do przystanku, bo jego nikt nie będzie ścigał, jeżeli go nie będzie na przystanku o godzinie konkretnej. Do niego nikt nie wystąpi z pretensją, "Miał pan być o godzinie załóżmy 16.00. Nie było Pana. Był pan o 16.30. Ja się spóźniłem gdzieś tam na spotkanie, straciłem jakieś tam pieniądze." Regularny przewoźnik jest zobowiązany do zwrotu tych należności. Natomiast taki dziki przewoźnik - jego nikt nie ściga. To jest w tej chwili podstawową zmorą naszych eksploatatorów, transportowców w Polsce.
Natomiast druga sprawa, to jest sprawa autobusów używanych, które były sprowadzane do Polski. Nie mówię o autobusach 3 - 4 letnich, to jest normalna rzecz obrót autobusami używanymi, pojazdami używanymi w ogóle. Mówię o autobusach, które mają po 15 po 20 lat. Takie mocno, bardzo mocno wyeksploatowane autobusy są kupowane w cenach 50 - 60 tys. zł. Jeżdżą przez 2 - 3 miesiące, po czym stają. Trzeba kupować do nich bardzo drogie części zamienne. I tu się zaczynają problemy z eksploatacją. Przewoźnicy są zmuszeni do tego brakiem pieniędzy i kupują także to. Takie pojazdy były dopuszczone do ruchu. Producenci w Polsce nie mogli dostarczać na rynek autobusów o testach ekologicznych Euro 0, natomiast kupować z za granicy można było takie autobusy. Dopiero pod koniec ubiegłego roku zostało wprowadzone ograniczenie i sprowadzany nowy autobus używany musi spełniać minimum atesty Euro 2, a więc to jest już jakiś ograniczenie. W tym roku notujemy, że ta ilość używanych autobusów maleje, aczkolwiek z Euro 0 jest ich jeszcze na placach w Polsce do sprzedania jeszcze kilkadziesiąt.

- Jakie są plany Polskich Autobusów ?

Nie mniejsze jak w roku ubiegłym. Nie tracimy nadzie, nie padamy duchem, nie dajemy się. Absolutnie nie odpuszczamy nikomu i niczemu. Walczymy mocno o klienta. Najlepszy dowód to to, że pomimo takiej mizerii jaka jest, fabryki prezentują, ciągle prezentują nowe modele i to modele takie, na jakie oczekują klienci. Dzisiaj robienie nie dla klienta jest bezsensowne. Poza tym wychodzimy szerzej na rynki poza Polskę. Na rynku polskim myślę jest nas dużo. Idziemy do wszystkich byłych państw byłego Związku Radzieckiego, do Rosji a także na Bliski Wschód. Mamy niezłe kontakty z Rosjanami. W '97r. mieliśmy spore sukcesy eksportowe, ponad 400 autobusów zostało sprzedane do Rosji. W tym roku się przymierzamy do wysłania gdzieś w granicach około 100. Bardzo poważne rozmowy są prowadzone na ten temat. Mam nadzieję, że zostaną pomyślnie zakończone.
Ciekawa sytuacja w odniesieniu do autobusów panuje w Arabii Saudyjskiej. To jest jeden z bogatszych krajów w tamtym regionie, stojący na piasku i ropie. Ma bardzo ciekawa flotę do przewozu pielgrzymów. Z Rijadu do Mekki i Medyny co roku jest transportowane około 2 milionów ludzi. Odbywa się to w okresie trzech miesięcy. W Arabii Saudyjskiej jest całe ministerstwo pielgrzymek, które dysponuje flota około 10. tysięcy autobusów. Autobusy są nieskomplikowane, proste. We wnętrzu nie mają żadnych dodatkowych wygód, komfortowego wyposażenia, poza tym, że musza być klimatyzowane z powodu bardzo wysokich temperatur, dochodzących do 50, 60 stopni Celsjusza. Jedyne dodatkowe wyposażenie to jest poidełko na schłodzona czystą wodę, bowiem Arabowie nic innego nie piją. Zapotrzebowanie roczne na nowe autobusy jest dość spore, w granicach 1000 sztuk. Ale jest to rynek bardzo trudny, od zawsze zasiedziały przez firmy brazylijskie, np. Marco Polo., który na podwoziach brazylijskiego Mercedesa, albo Scanii, produkuje niewiarygodnie tanie autobusy na ten rynek, także walka jest tam niezwykle ciężka. Ale próbujemy, mamy kontakty w Arabii Saudyjskiej. Bez miejscowego dilera nie ma co startować. Mamy tam takiego dilera, przedstawicieli. Mamy nadzieję, ż za którymś razem nam się też powiedzie i z tego tysiąca coś uszczkniemy.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Andrzej Kajetan Tłokowski , Warszawa, maj 2003 r.


Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
Majewski
Polskie Autobusy
wywiad
Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2019 Nasz portal działa w branży transportu publicznego od 2001 roku. Początkowo - tylko pod nazwą InfoBus.pl - obejmował tylko tematykę autobusową....