TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

TransInfo

InfoRail

Wszędzie potrzebna jest konkurencja - wywiad z prezesem MPK Legnica, Franciszkiem Łosiem
Aleksander Kierecki - Opublikowano: 06.10.2003 20:43:50 4 komentarze
Wszędzie potrzebna jest konkurencja - wywiad z prezesem MPK Legnica, Franciszkiem Łosiem

Panie Prezesie, chciałbym na wstępie pogratulować ilości autobusów niskopodłogowych i niskowejściowych we flocie MPK Legnica.

Rzeczywiście mamy się czym tutaj pochwalić. Na ogólną sumę 80 posiadanych autobusów aż 57 szt. to autobusy niskopodłogowe, co daje udział w taborze jednostek niskopodłogowych na poziomie 71,25 %. To jeden z najlepszych, jeżeli nie najlepszy, wynik tego typu w kraju.

Pod koniec grudnia ub. r. ankieterzy w legnickich autobusach sprawdzali m.in. ile osób korzysta z komunikacji zbiorowej i jaki jest udział pasażerów z biletami ulgowymi. Jakie były wyniki tych badań?

Monitorujemy naszą sieć przewozów na bieżąco - badamy, jakie jest natężenie na poszczególnych liniach, kto korzysta z naszych pojazdów, jakie autobusy skierować na dane linie, etc. Niestety, podobnie jak w pozostałych małych i średnich miastach w Polsce odnotowujemy spadek przewozów, który w naszym wypadku wyniósł około 25 % w przeciągu ostatnich 3 lat. Spowodowany jest on przede wszystkim:

•  rozwojem indywidualnej motoryzacji - obecnie każda prawie już rodzina posiada własny samochód osobowy, a ci którzy go jeszcze nie mają, marzą o tym aby wejść w posiadanie "własnych czterech kółek";

•  wzrostem bezrobocia - w przypadku Legnicy stopa bezrobocia wzrosła do około 20% po likwidacji części przedsiębiorstw przemysłu lekkiego (jeszcze do niedawna Legnica była ważnym centrum przemysłu )

•  utrata przez Legnicę statusu miasta wojewódzkiego - odbiło się to na atrakcyjności miasta i mobilności społeczeństwa;

•  zubożeniem społeczeństwa - obecnie niejeden mieszkaniec Legnicy zanim wsiądzie do naszego autobusu dwa razy przeliczy, czy to mu się opłaca;

•  konkurencją ze strony prywatnych przewoźników - przede wszystkim na liniach podmiejskich. Ja jestem zwolennikiem wprowadzenia zasady konkurencji do każdej strefy gospodarki, ale musi ona odbywać się na tych samym, równych prawach.

Generalnie, kiedyś złościłem się na widok przeładowanego autobusu, który szorował prawie podłogą po ziemi, teraz złoszczę się na widok pustych autobusów...

W roku 1998 kapitał udziałowy Spółki został podwyższony o kwotę 21 mln zł uzyskaną z emisji obligacji miejskich z przeznaczeniem na zakup autobusów. W ramach tego dofinansowania zakupiono w 1998 r. 30 autobusów (19 szt. Neoplan N4016 i 11 szt. Neoplan N4020). Jak obecnie spółka finansuje zakupy nowego taboru?

Decyzja ówczesnych władz gminy Legnica o przeznaczeniu sporych funduszy na odtworzenie taboru była jak najbardziej trafiona. Oczywiście, nie była to prosta sprawa przekonać wszystkich przedstawicieli władz miasta, co do słuszności tej decyzji i trzeba było po kolei rozmawiać z poszczególnymi osobami. Ale się udało i dzięki temu dzisiaj kupujemy autobusy z odpisów amortyzacyjnych. Można powiedzieć, że dzięki włożeniu sporej puli pieniędzy na wejściu, uzyskaliśmy samofinansujący się mechanizm odnowy taboru w przyszłości. Gmina, dzięki tej inwestycji, ma załatwiony temat "komunikacja miejska" i może spokojnie zajmować się działami taki jak szkolnictwo, stara substancja mieszkaniowa, etc., gdzie cały czas jest coś do zrobienia.

Patrząc na to z dzisiejszej perspektywy był to ostatni moment do przekonania włodarzy miasta do tak dużego wydatku na komunikację miejską. W ubiegłym czy bieżącym roku gminy nie byłoby na to stać. Realizację pomysłu na wyemitowanie obligacji miejskich i przeznaczenie tych pieniędzy na autobusy, obserwowaliśmy na przykładzie Wałbrzycha, gdzie ta operacja została przeprowadzona w 1997 r. Po jej udanym wyniku, zastosowaliśmy ją u nas. Jesteśmy zbyt małym przedsiębiorstwem, aby testować nowe rozwiązania, dlatego czekamy cierpliwie na efekty w innych firmach. Jeżeli wszystko jest w porządku, staramy się zastosować dane rozwiązania w całości, aby mieć temat z głowy. Tak było w przypadku obligacji, wprowadzenia autokomputerów czy łączności radiowej do autobusów. To taka nasza, legnicka strategia, która przynosi wymierne efekty.

Czym podyktowana była decyzja o zakupie nowych autobusów o średniej pojemności?

Ta decyzja wynikała bezpośrednio z monitoringu niektórych linii. Okazało się, że w niektórych przedziałach czasowych wystarczają autobusy miejskie o mniejszej pojemności. Wiąże się to też z ogólnym spadkiem ilości pasażerów, o czym mówiłem już przed chwilą.

Pod koniec 2002 r., w ramach ogłoszonego przetargu na dostawę 3 szt. autobusów miejskich klasy midi, MPK testowało pojazd MAN NM 223. Jakie były wrażenia z jego eksploatacji na legnickich ulicach?

Przed ogłoszeniem przetargu dwa razy testowaliśmy midi-busy. Za każdym razem był to MAN NM 223, a raz Solaris Urbino 10 (pokazany na Wystawie KM w Łodzi w 2002 r. - red.) i raz Neoplan N4009 z MPK Świdnica. Odczucia z ich eksploatacji były podobne. Tak naprawdę te pojazdy niewiele się różnią od siebie i niektóre elementy są identyczne. Wysłuchaliśmy dokładnie opinii kierowców i pasażerów, którzy wskazywali na ich podobne zalety, czyli: wygodne wejście do środka pojazdu, przyjazne wnętrze, cicha praca silnika, itd.

Jednak w przetargu na dostawy midi-busów udział wzięła tylko firma Solaris, reprezentowana dodatkowo przez swojego daelera - firmę Pexim. Zakupione Solarisy Urbino 10, specjalnie dla Was, zostały po raz pierwszy wyposażone w silniki MAN. Jakie były powody takiej decyzji?

Obecnie nasz tabor w 100 % posiada silniki MAN, w tym Ikarusy i Jelcze M11 - silniki Raba-MAN i dlatego będziemy trzymać się tej marki, nie chcąc wprowadzać zamieszania w system ich serwisowania. Lata doświadczeń przekonały nas o łatwości obsługi i niezawodności tych silników.

Jak obecnie wygląda zużycie paliwa zakupionych Solarisów Urbino 10?

Przed podjęciem decyzji o zakupie mniejszych autobusów uważnie przyglądaliśmy się testom tego typu pojazdów w innych miastach. Generalnie uzyskane tam wyniki zużycia paliwa potwierdziły się i u nas. Wszystko zależy oczywiście, w jakich warunkach atmosferycznych i drogowych pracują autobusy i na jakich liniach, ale można powiedzieć, że te pojazdy spalają o około 5 % mniej paliwa niż autobusy 12-metrowe.

Przy okazji chciałbym tutaj powiedzieć kilka słów o naszej Izbie (Izbie Gospodarczej Komunikacji Miejskiej - red.). To bardzo ważna i pomocna dla nas instytucja. Dzięki niej spotykam się z przedstawicielami innych przedsiębiorstw na kilkunastu komisjach tematycznych i jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi wprowadzanymi nowościami, a także dowiadujemy się o sposobach radzenia sobie z obecnymi problemami. Ta wymiana doświadczeń jest niezbędna i bardzo potrzebna.

Jakiego charakteru linie obsługują zakupione pojazdy?

Obsługują w odpowiednich przedziałach czasowych wszystkie linie - poza 2-3 liniami, które są obsługiwane przez autobusy o dużej pojemności - Neoplany N4020 i Ikarusy 280. Przy okazji dodam, że w naszym przedsiębiorstwie obowiązuje zasada rotacji kierowców względem obsługiwanych tras. Eliminuje to powstawanie nawyków "jechania na pamięć" i ułatwia nam organizację zastępstw.

Podczas tegorocznych wakacji legnickie Urbino 10 wzięło udział w testach w Żywcu, Grudziądzu, Wałbrzychu, Sosnowcu i Rzeszowie. Jak Pan ocenia przyszłość tego typu konstrukcji w komunikacji miejskiej? Czy planujecie zakupy midibusów w przyszłości?

Dla nas najbliższa przyszłość to wyłącznie autobusy tego typu. Dla miast wielkości Legnicy pojazdy tej wielkości to jest przyszłość - można powiedzieć "strzał w dziesiątkę". Mam nadzieję, że inni producenci dostrzegą również ten potencjał i wkrótce przygotują konkurencyjne konstrukcje o długości 8-10 metrów. Dwa lata temu powiedziałem przedstawicielom MAN i Solarisa - będzie zapotrzebowanie na małe, niskopodłogowe autobusy miejskie. Legniczanie są już przyzwyczajeni do komfortu pojazdów o niskim przebiegu podłogi (a jak wiadomo pasażerów ciężko odzwyczaić od lepszych warunków) i dlatego woleliśmy kupić 3 autobusy niskopodłogowe niż 4-5 tańszych, ale nie spełniających tego standardu.

Cena autobusów jest cały czas dość wysoka w porównaniu z modelami 12-metrowymi, ale tego typu autobusy są standardem w komunikacji miejskiej i dlatego są tańsze - jest na nie duże zapotrzebowanie, także cena ich wytworzenia jest stosukowo niska. Mam nadzieję, że te mniejsze autobusy na tyle przyjmą się na rynku, że będą produkowane na szeroką skalę i ich cena spadnie w dół.

W zeszłym roku sprzedano tylko 26 szt. autobusów piętnastometrowych. Czy według Pana na tego typu konstrukcje zaistnieje jeszcze w przyszłości taki popyt jak latach 2000-2001? I jak sprawują się legnickie Neoplany N4020?

W 1998 r. nabyliśmy 12 szt. pojazdów 15-metrowych z myślą o zastąpieniu nimi Ikarusów 280. Nastąpiło to z pełnym powodzeniem. Czy w przyszłości będziemy kupować tego typu pojazdy? Na razie ich ilość jest w zupełności wystarczająca i taka decyzja musiałaby być podparta dużym wzrostem natężenia ruchu pasażerskiego. Niewątpliwie autobus przegubowy jest praktyczniejszy ze względu na swoją manewrowość i większą pojemność, ale to wszystko zależy od konkretnej sytuacji - natężenia potoków pasażerskich i warunków drogowych.

Co Pan sądzi o strategii unifikacji taboru - czyli zakupu tylko autobusów tej samej marki, z tymi samymi skrzyniami biegów - czy to jest rzeczywiście na dłuższą metę opłacalne podejście?

Jeżeli chodzi o zespoły napędowe (czyli w naszym wypadku silniki MAN i przekładnie ZF) to tak. Natomiast, jeżeli chodzi o samą konstrukcję, to przy dzisiejszym postępie technicznym i nikłych różnicach pomiędzy poszczególnymi pojazdami, to warto nie być skazanym na jednego dostawcę. Jak już wspomniałem, jestem zwolennikiem wprowadzania konkurencji do wszystkich wymiarów życia gospodarczego i w tym aspekcie - jest ona jak najbardziej pożądana. Jesteśmy za małą firmą, aby mieć autobusy z trzech firm, dlatego obecnie kupujemy pojazdy od Solarisa i MAN.

Ostatnio coraz częściej mówi się w Polsce o systemie dzierżawy taboru - czyli producent wypożycza nowe autobusy, serwisuje je, a przewoźnik spłaca wartość pojazdu oddając np. złotówkę od każdego wzkm. Czy Pana zdaniem jest to skuteczny sposób na szybszą odnowę taboru?

Nie spotkałem się jeszcze z konkretną propozycją, ale słyszałem o tym. Wszystko jest do rozważenia. Jeszcze 10 lat temu nie marzyłem o tym, że będę miał w swojej firmie autobusy niskopodłogowe pełne elektroniki. Czasy się zmieniają, także jesteśmy otwarci na wszystko - ważne, żeby było dostosowane do naszych potrzeb.

Jednym z kontrargumentów dla zjednoczenia z UE jest możliwość wykupienia polskich przedsiębiorstw komunikacji miejskiej przez takich potentatów jak Connex czy First Group. Jak Pan ocenia te obawy?

Niech przyjdą to pogadamy. Wszystko jest do przedyskutowania, byleby było korzystne dla miasta i jego mieszkańców. Nie mam żadnych obaw przed wejściem naszego kraju do Unii Europejskiej, wręcz przeciwnie - już przygotowujemy się do uzyskania środków z funduszy pomocowych UE. W tym celu wynajęliśmy Agencję Rozwoju APLEG z Legnicy, która przygotowuje dla nas odpowiednie wnioski o przydział środków. Tabor w MPK Legnica mamy już jak w Unii Europejskiej, o czym zresztą świadczą testy naszego Solarisa Urbino 10 w Norymberdze. Nawiasem mówiąc, to dla nas dodatkowa forma zarabiania pieniędzy. Producent zwraca wszystkie koszty wyjazdu, a my promujemy miasto i firmę.

Jak obecnie wygląda struktura własności MPK Legnica?

93,5 % udziałów należy do gminy Legnica, a pozostałe 6,5 % do firmy Solaris Bus & Coach, której przedstawiciel, pan Wiesław Cieśla, zasiada w naszej Radzie Nadzorczej. Pozytywnie oceniamy to połączenie i z tego, co mi wiadomo, to jedyny tego rodzaju przypadek współpracy producenta autobusów i przewoźnika w Polsce.

Jak Pan ocenia ostatnie, dynamiczne zmiany na stanowiskach dyrektorów przedsiębiorstw komunikacji miejskiej w Polsce?

Polityka nie powinna przekroczyć bram zakładu komunikacyjnego. Oczywiście, jest to spółka gminna, ale merytorycznie nie każdy jest przygotowany do kierowania tą bardzo ważną dla społeczeństwa działalnością.

Ja całe swoje zawodowe życie związałem z branżą motoryzacyjną i jestem samochodziarzem z krwi i kości. Po ukończeniu Technikum Samochodowego, pracowałem w przedsiębiorstwie PKS Legnica jako mechanik, także można powiedzieć, że znam tę branżę od podstaw. Po przejściu kolejnych szczebli zostałem kierownikiem oddziału w Środzie Śląskiej, a w 1968 r. podjąłem pracę w KGHM, największym wówczas przedsiębiorstwie transportowym w kraju, obejmującym zarówno przewóz samochodowy, jak i lotniczy, kolejowy oraz technologiczny. W 1984 roku zostałem dyrektorem naczelnym Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Legnicy, które wówczas miało 2 swoje oddziały terenowe: w Lubinie i Głogowie. Po jego rozpadzie w 1995 roku (było to najdłużej działające przedsiębiorstwo mające w nazwie "wojewódzkie") zostałem dyrektorem legnickiego oddziału, a po jego przekształceniu w 1996r. w spółkę - prezesem MPK Legnica sp. z o.o. Tak że tuż po moim koledze - Januszu Granacie z MZK Opole, jestem najdłużej sprawującym nieprzerwanie funkcję dyrektora przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej w Polsce.

Jak firma radzi sobie z osobami nie kasującymi billetów i wandalami?

Kontrolę biletów przekazaliśmy 6 lat temu na zewnątrz firmy, kiedy ogłosiliśmy po raz pierwszy przetarg na jej przeprowadzanie. Wygrała firma CSG z Wrocławia, ale w 2001 roku zrezygnowaliśmy z jej usług i podpisaliśmy umowę z firmą Alwit z Legnicy, którą od 1 lipca br. wspomaga firma Dike z Płocka. Już w pierwszym miesiącu jej działania wpłynęło 1450 wniosków o ukaranie za jazdę bez ważnego biletu - to jak na Legnicę i na okres wakacyjny bardzo dobry wynik. Potwierdza się tutaj moja dewiza - wszędzie potrzebna jest konkurencja.

Celem zapewnienia bezpieczeństwa w naszych autobusach, mamy podpisaną umowę ze Strażą Miejską, której funkcjonariusze mają zapewnione darmowe przejazdy i dodatkowe premie. Widok umundurowanych osób pozytywnie wpływa też na ilość kasowanych biletów. Wracając jeszcze na chwilę do zarządzania niektórymi działami przedsiębiorstwa, to na zewnątrz przekazaliśmy również służby zaopatrzeniowe i sprzątania - jest to bardziej ekonomiczne rozwiązanie, natomiast mamy własną służbę ochrony. Zatrudniamy tutaj byłych pracowników, którzy są już wypróbowani i co najważniejsze - czują silną identyfikację z firmą. Wątpię, żeby ochroniarze z zewnątrz tak dobrze wszystko znali i poczuwali się do odpowiedzialności za zakład, jak nasi pracownicy.

MPK Legnica bierze udział w programie "Bezpieczne Miasto"...

Tak. Dzięki posiadaniu we wszystkich autobusach łączności radiowej mogliśmy włączyć się aktywie do programu "Bezpieczne Miasto". Często się zdarza, że kierowca jest pierwszym świadkiem różnego rodzaju zdarzeń. Informuje wówczas dyspozytora o zaistniałej sytuacji, który następnie podejmuje odpowiednie kroki.

Jakie jeszcze zadania czekają MPK Legnica?

Przed nami dalsza odnowa taboru oraz wyposażanie autobusów w potrzebną infrastrukturę. Obecnie jesteśmy na etapie montowania kas fiskalnych, bo prawdopodobnie już niedługo wejdzie w życie Rozporządzenie Ministra Finansów dotyczące tej kwestii. Te urządzenia posiada już 15 autobusów - przeznaczonych głównie do obsługi linii podmiejskich. Dzięki nim dowiadujemy się więcej szczegółów na temat pasażerów korzystających z tych linii.

Cały czas również reagujemy na sygnały ze strony społeczeństwa. Na przykład 10 października uruchomimy pospieszną linię numer 25 na trasie Huta Miedzi - duże osiedla Kopernika i Piekary z wykorzystaniem miejskiej obwodnicy.

Zajmujemy się też doskonaleniem elektronicznego systemu zarządzania przedsiębiorstwem. Jako jedna z pierwszych firm w Polsce zamontowaliśmy we wszystkich autobusach autokomputery, dzięki którym dowiadujemy się szczegółowo o eksploatacji poszczególnych autobusów i pracy naszych kierowców. Dostawcą oprogramowania jest firma R&G z Mielca. W zakresie elektronicznych tablic informacyjnych wprowadziliśmy również zasadę konkurencji dwóch firm i kupujemy te urządzenia zarówno od firmy Pixel z Bydgoszczy, jak i R&G z Mielca.

Bardzo dziękujemy za rozmowę i życzymy kolejnych sukcesów w przyszłości.


Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
MPK Legnica
wywiad
  • lool – 23.03.2006

    moim zdaniem legnickie MPK posiada zbyt malo pojazdow czy w tym roku zostana zakupione jakis wozy????/

  • Morpheo – 29.04.2006

    Będą zakupione 4 pojazdy 10-metrowe, których zakup zostanie częściowo sfinansowany z dotacji Unii Europejskiej (w ramach ZPORR).

  • Gryf – 14.05.2006

    O la la, a w Świdnicy też rozpisali przetarg na dwa niskopodłogowe autobusy midi. W przeciwieństwie jednak do MPK Legnica, w Świdnicy za każdym razem kupują inne marki i dlatego jeżdżą tam 1 Volvo, 3 Neoplany midi, 2 Solarisy Urbino 12, 1 Jelcz M121I, a teraz pewnie będzie jakiś autosan - wszystko z innej beczki.

  • Morpheo – 11.06.2006

    Gdyby w Świdnicy producent autobusów był współwłaścicielem MPK, też mielibyście dość jednolity tabor. Zaś w Legnicy wszystko staje się jasne, gdy wiemy, że Solaris Bus & Coach posiada 6,5% udziałów w MPK Sp. z o.o.

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2019 Nasz portal działa w branży transportu publicznego od 2001 roku. Początkowo - tylko pod nazwą InfoBus.pl - obejmował tylko tematykę autobusową....