TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

TransInfo

InfoRail

Refleks kierowcy ZKM Gdańsk ratuje dziewczynkę
InfoBus.pl - Opublikowano: 23.08.2016 15:39:02 4 komentarze
Radosław Pakuła, kierowca Zakładu Komunikacji Miejskiej w Gdańsku. Gdyby nie jego refleks, zdrowie, a może i nawet życie straciłaby kilkuletnia dziewczynka. Fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło 9 sierpnia 2016 r. na Podwalu Grodzkim w Gdańsku. W godzinach szczytu na ruchliwą ulicę wbiegła dziewczynka, której uciekła deskorolka. Wprost pod autobus Mercedes-Benz Conecto LF. Na szczęście kierowca ZKM Gdańsk - Radosław Pakuła ? popisał się świetnym refleksem - zatrzymał pojazd w ostatniej chwili, co uratowało dziecku zdrowie, jeśli nie życie.

Jak widać na filmie, który nagrała kamera w autobusie, dziecko nie oglądając się wbiegło nagle na pas ruchu prowadzący w kierunku Sopotu, tuż przed jadący pojazd. Na szczęście kierowca wykazał się refleksem i zatrzymał się zaledwie kilkadziesiąt centymetrów od dziewczynki, która nie odniosła żadnych obrażeń. Wbiegła jeszcze na następny pas jezdni, ale szczęśliwie nie jechał tam żaden samochód ani motocykl.

Inny film ze zdarzenia, nagrany przez kamerę samochodową umieścił na YouTube użytkownik Rollo. Widać na nim, że dziewczynka nie zatrzymała się na przejściu dla pieszych. Deskorolka wysunęła się, gdy dziecko próbowało przejechać przez pas.

Mówi bohater z ZKM

O całej sytuacji portal gdansk.pl rozmawiał z bohaterem-kierowcą ? 46-letnim Radosławem Pakułą z ZKM Gdańsk:

Kamila Grzenkowska: O Pańskiej reakcji na drodze mówią chyba wszystkie trójmiejskie media. Czuje się Pan bohaterem?

Radosław Pakuła: - Bohaterem? Zdecydowanie nie. Czuję się szczęśliwcem, bo nic poważnego się nie stało i w zasadzie wszystko dobrze skończyło się. Ta dziewczynka pokazała totalną bezmyślność. Dla niej mogło się to bardzo źle skończyć.

W Zakładzie Komunikacji Miejskiej w Gdańsku usłyszałam, że takie sytuacje zdarzają się tutejszym kierowcom przynajmniej raz w tygodniu. Panu też?

- Oczywiście, i nie są one związane tylko z małymi dziećmi, ale też z osobami starszymi czy nawet w średnim wieku. Ostatnio, na przykład, miałem taką sytuację, w której mężczyzna wtargnął nagle na przejście dla pieszych. Ja już byłem na tym przejściu, a on nie dawał wcześniej żadnych sygnałów, że będzie wchodzić na jezdnię. Nieraz jest przecież tak, że ktoś się zbliża do przejścia i widać, że chce przejść. A ten mężczyzna szedł wzdłuż ulicy i nagle wykonał manewr wchodząc na przejście. Są też takie sytuacje, w których ludzie stoją zbyt blisko krawężnika przy przystankach i wtedy bardzo łatwo jest o uderzenie przednim prawym lusterkiem autobusu. Takie zdarzenia są nagminne.

W ZKM rozmawiał Pan o sytuacji z dziewczynką czy wszyscy dowiedzieli się o tym dopiero z mediów?

- Przyznaję, że z nikim z firmy jeszcze o tym nie rozmawiałem. Nie było okazji.

A żonie Pan opowiedział?

- Pewnie. Żona, w takich przypadkach, zawsze mi mówi, żebym się nie przejmował i nie denerwował.

Z innymi kierowcami, kolegami z pracy, nie rozmawia Pan o takich sytuacjach?

- Rozmawiamy, ale muszę przyznać, że im dłużej się jeździ, i jeżeli nic poważnego się nie stało, przemilczamy to. Chcemy o tym jak najszybciej zapomnieć. To są bardzo stresujące sytuacje. Tamtego dnia byłem tak dobity tym zdarzeniem, że zastanawiałem się, czy nie wziąć dnia wolnego. Ale zostałem w pracy.

Zakładam, że na co dzień niebezpieczne sytuacje prowokują nie tylko piesi, ale i inni kierowcy poruszjący się po Gdańsku?

- To prawda. Inni kierowcy potrafią gwałtownie zahamować czy zmienić nagle pas ruchu. W takich sytuacjach i my musimy gwałtownie hamować, a pretensje pasażerów skupiają się potem, niestety, na nas.

Czy trakcie tamtego groźnego zdarzenia w autobusie prowadzonym przez Pana byli pasażerowie?

- Na szczęście nie. Tego dnia obsługiwałem linię 151, która dojeżdża do Wałów Piastowskich. Pasażerowie wysiedli, całe szczęście, wcześniej - przy dworcu kolejowym. Na pewno inaczej by to wyglądało, gdyby ktoś poza mną był jeszcze w pojeździe. Myślę, że mogłoby się to wówczas skończyć mnie szczęśliwie. Ktoś by pewnie upadł, potłukł się...

Wiem, że dostanie Pan nagrodę finansową od szefostwa ZKM. Chyba, że już to nastąpiło?

- Nic mi na ten temat nie wiadomo.

Czyli zaskoczyłam Pana?

- Tak. Nie wiem, co mam powiedzieć. Ja naprawdę się cieszę, że ta sytuacja z dziewczynką skończyła się właśnie tak. Gdyby wpadła mi pod autobus, to nie wiem czy dalej bym jeździł...

Jak długo pracuje Pan jako zawodowy kierowca?

- W ZKM pracuję już dziesięć lat.

Czy przez ten czas zauważył Pan może zmiany w zachowaniach kierowców na gdańskich drogach? Jeżdżą lepiej, gorzej?

- Jest różnie, choć wydaje mi się, że najgorsza sytuacja jest z kierowcami przyjezdnymi, z sąsiednich gmin. Robią takie rzeczy, od których można czasem osiwieć. Wyjeżdżają pod sam autobus, i to co już wcześniej mówiłem, gwałtownie hamują. Natomiast z gdańskimi kierowcami jest różnie. Trudno generalizować.

Zawsze prowadzi Pan na linii 151?

- Nie, jeżdżę na różnych liniach. Tego dnia akurat wypadła ta.

Bycie kierowcą autobusu miejskiego to ciężki kawałek chleba...

- Kiedyś, gdy uprawiałem inny zawód, wydawało mi się, że prowadzenie autobusu to spokojna, siedząca praca. Dzisiaj tego nie powiem, bo jest zupełnie inaczej. Tu są nerwy. Trzeba mieć skupioną uwagę, bo w każdej chwili może się coś zdarzyć.



Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
ZKM Gdańsk
kierowca
  • Krystian126pSnK – 23.08.2016

    Wielki szacunek i brawa dla tego Pana. Bycie kierowcą to bardzo trudna praca szczególnie, gdy się jeździ w komunikacji miejskiej. Kierowcy innych pojazdów czasem z głupoty czasem z bezmyślności stwarzają mega zagrożenie, a to wszystko odbija się na nerwach kierowcy a przez to zdrowiu. Do tego pasażerowie też są rózni... Ja wiem, że to nie dla mnie zawód ale szanuje bardzo kierowców. Jeszce raz brawa dla bohatera. Fajnie, że ktoś pisze o takich ludziach. Pozdrawiam z Sanoka

  • INN – 23.08.2016

    Można powiedzieć, że to tylko dziecko i takie sytuacje się przydarzają. Jednak, nie każdy 7-9 latek/latka wykazuje się tak ryzykownym zachowaniem. Widziałem już wiele dzieciaków, które przed przejściem schodzą z rowerów czy deskorolek/fiszek - czyli można. Dla kierowcy wyrazy uznania. Szczęście, że autobus był pusty.

  • Kierowca BB – 24.08.2016

    Gdyby wiózł pasażerów to już sobie wyobrażam te soczyste słówka pod adresem tego Pana Kierowcy... Podobne zdarzenia na drogach codziennie można spotkać i jeszcze ta wyczuwlna wrogość ze strony zarówno innych kierujących, którzy często wobec nas postępują chamsko i bezmyślnie stwarzając zagrożenie no inawet ze strony aroganckich pasażerów...Dobrze, że to napisano "ta praca to ciężki kawałek chleba" Trzeba to lubić, mieć ogromną tolerancję do wielu sytuacji i nerwy ze stali a wewnętrzny spokój to cecha jak najbardziej porządana. Inaczej mało kto wytrzyma a nowi Kierowcy nieraz po kilku dniach się zwalniają bo zwyczajnie nie dają rade wszystkiego ogarnąć.Pozdrawiam kolego.

  • Kierowca zawodowy ze stolicy – 26.09.2016

    racja trzeba to lubić kierowca zawodowy to ogółem bardzo ciężka praca stresująca pozdrawiam kolegę

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2019 Nasz portal działa w branży transportu publicznego od 2001 roku. Początkowo - tylko pod nazwą InfoBus.pl - obejmował tylko tematykę autobusową....