TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

  • Start
  • rejestracja
Konto użytkownika
Aby korzystać z konta użytkownika musisz się najpierw zalogować.
Jeśli nie posiadasz jeszcze swojego konta - zarejestruj sie już teraz!

Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe














Minimum jedna opcja musi być wybrana
turystyczne


organizator, pośrednik
Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o przewoźniku
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Informacja dostępna dla wszystkich użytkowników systemu|







Dane szczegółowe













Kontakt dostępny dla wszystkich użytkowników systemu



Profile społecznościowe




Informacje o biurze podróży
Załącz dokumenty
Opis jak co działa

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane











Profile społecznościowe



Dodatkowe informacje o użytkowniku

Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


WYCZYŚĆ FORMULARZ
ZATWIERDŹ
Podstawowe dane


Zamawiam darmowy newsletter


Oświadczam iż zapoznałem się regulaminem serwisu


ZATWIERDŹ

Dziękujemy za rejestrację

Wiadomość z potwierdzeniem oraz szczegółami została wysłana na adres e-mail podany przy wypełnianiu zlecenia.


ZAREJESTRUJ SIĘ

TransInfo

InfoRail

Jesteś tutaj: Infobus / Przewoźnicy / Dyrygent autobusu 
Dyrygent autobusu
Andrzej Kajetan Tłokowski - Opublikowano: 04.09.2003 15:28:01 1 komentarz
Dyrygent autobusu

Zygmunt Kukla jest dyrygentem, kompozytorem i aranżerem. Prowadził orkiestrę podczas wielu specjalnych koncertów, tu można wymienić chociażby Galę Telewizji "Polsat", "Bal Mistrzów Sportu Polsatu", Galę Godła Promocyjnego "Teraz Polska", czy Galę "Wiktorów". Jego orkiestra "Kukla Band" na stałe współpracuje z Programem Pierwszym Telewizji Polskiej. Zygmunt Kukla jest od kilku lat stałym dyrygentem i kierownikiem muzycznym festiwali piosenki w Sopocie i Opolu. Tam, w 1999 r. miało miejsce pewne wydarzenie, które postanowiłem wyjaśnić.

- W czasie jednego z festiwali w Opolu otrzymał Pan nagrodę. Nie była to statuetka, medal ani dyplom, lecz model autobusu. Dlaczego?

Otrzymałem nagrodę dziennikarzy. Był nią model autobusu i co ciekawe, zamiast numeru rejestracyjnego miał napis Kukla. Nie wiem skąd dziennikarze wiedzieli, że moją pasją jest prowadzenie autokarów. To było dla mnie ogromną niespodzianką, tym bardziej, że nagroda została wręczona w amfiteatrze podczas koncertu na żywo. Z reakcji publiczności wywnioskowałem, że też już wiedziała, o co chodzi. Wybuchła salwa śmiechu, więc ludzie wiedzieli, dlaczego autobus. Faktycznie od najmłodszych lat interesuję się motoryzacją, ale motoryzacja to może za duże słowo, bo to jest bardzo ogólne pojęcie. Bardzo zawsze ekscytowały mnie autokary. Gdy skończyłem 21 lat, jak tylko mogłem, to zrobiłem prawo jazdy na autobusy i od czasu do czasu, jak tylko miałem wolną chwilę, to zatrudniałem się w różnych firmach i prowadziłem te autokary. To były różne przygody. Jeździłem zarówno na trasach międzynarodowych, jak również w Miejskich Zakładach Autobusowych. Mam liczne doświadczenia na wielu polskich i zagranicznych trasach.

- Czy w tym roku, pomiędzy Opolem a Sopotem, zasiadł Pan za kierownicą autokaru?

W czasie tegorocznych wakacji jeżdżę autokarem EOS i VanHool w barwach firmy Mazurkas Travel. Jest to dla mnie najbardziej satysfakcjonująca praca jako kierowcy w trakcie całej mojej "kariery". Firma ta zajmuje się głównie turystyką przyjazdową. "Wozimy" gości zagranicznych. Ponieważ dobrze mówię po angielsku to jestem kierowany do grup, gdzie znajomość języka jest niezbędna. Ostatnio miałem grupę kongresmenów amerykańskich. Bardzo lubię kontakt z tego typu "publicznością". Ostatnio też na granicy w Cieszynie miałem zabawną przygodę. Funkcjonariusz Straży Granicznej sprawdzając mój paszport nie mógł uwierzyć, że ja to ja. W końcu poprosił mnie o autograf. Proszę sobie wyobrazić reakcję pasażerów - kierowca rozdaje autografy na granicy.

- Wróćmy jeszcze do wspomnień. Jak wygląda dzień kierowcy autobusu miejskiego?

To jest bardzo ciężka praca. Pracuje się na zmiany, ta pierwsza zmiana zaczyna się często o godzinie trzeciej. Właściwie jak się pójdzie spać o dwudziestej, czy dwudziestej pierwszej, jeśli to jest w ogóle możliwe, to trzeba o drugiej się zbudzić, o trzeciej być na bazie, przygotować autobus, sprawdzić olej i właściwie to wszystko, choć najpierw trzeba znaleźć autobus na placu, co nie jest proste, bo te place są bardzo duże. Potem spróbować zapalić, czasami się to nie udaje, bo to jednak sprzęt wiekowy niekiedy. Potem się jeździ do drugiej, czy trzeciej. Jest to tym bardziej ciężkie, że są jak wiadomo korki. Jazda po Warszawie nie należy do przyjemności, nawet dla kierowców samochodów osobowych, którzy przecież tylko dojeżdżają do pracy, czy jadą gdzieś do kina przez chwilę. A tu to jednak cały dzień, ale jest to ogromna szkoła jazdy.
Jeździłem na 1/4 etatu przez 3 lata, z przerwami oczywiście. Najbardziej lubiłem linie pospieszne, ponieważ nie trzeba było się zatrzymywać na wszystkich przystankach i czas przejazdu był krótki, więc nie groziło tzw. przyspieszenie, za które się dostaje karę, jeśli się przyjedzie za wcześnie np. na jakiś kolejny przystanek. To było przede wszystkim 520, 521, 525 - to była wtedy nowa linia do Międzylesia z Dworca Centralnego, 523, 408, 415, a najbardziej nie lubiłem takich krótkich tras z Ronda Wiatraczna np. 183, bo to się w jedną stronę jechało 11 czy 13 minut i trzeba było zawracać. To było nieprawdopodobnie nudne, a pospieszne - fajna zabawa. Szczególnie bardzo rano, albo bardzo wieczorem, kiedy nie było takiego ruchu na trasie.
Potem, kiedy już zdobyłem doświadczenie w Miejskich Zakładach Autobusowych, to byłem wielokrotnie za granicą i jest to oczywiście zupełnie inny rodzaj pracy. Niestety, też nieprzespane noce, ale za to wspaniały sprzęt. Autobusy wyposażone w klimatyzację, we wszystkie urządzenia, które zwiększają komfort pracy kierowców i dzięki temu zwiedziłem troszkę Europę. Bardzo lubiłem ten komfort, który miałem i który mieli pasażerowie. Jak zacząłem jeździć na tych liniach, to był 1994 rok, to była zupełna nowość w Polsce, jak na przykład video się odpaliło w autokarze, to publiczność, mówię pasażerowie, byli zachwyceni, klimatyzacja, to były nowe rzeczy. W tej chwili to już jest standard. W tej chwili byle czym już się nie wyjeżdża nawet na jakieś bliskie trasy. Wtedy pamiętam to było bardzo sympatyczne. Dziś wiele się zmieniło. Ogromne zmęczenie i nieprzespane noce to przeszłość, odkąd wprowadzono nowe przepisy o czasie pracy kierowców. W tej dziedzinie jest ogromny postęp, który sam odczułem.

- Jakimi głównie autobusami Pan jeździ i do jakich krajów? Czy zdarzyły się jakieś mocne sytuacje, które Pan pamięta do dzisiaj?

Przede wszystkim Mercedes O.303, później "404-ka" ,Bova, ostatnio Scania-Irizar, bo to taki nowy krzyk mody, w Polsce dosyć dużo tego zaczyna jeździć. W firmie Mazurkas Travel jeżdżę Hoolem, i Eosem. Oczywiście także Neoplan. Dosyć duże spektrum, a jeśli chodzi o kraje, to były przede wszystkim regularne linie do Londynu, do Paryża, do Rzymu, a oprócz tego wycieczki do Wiednia i w Niemczech też parę miast.
Pamiętam, że zostawiliśmy kiedyś w porcie w Dover pilotkę, przez pomyłkę zupełnie. Na szczęście dojechała innym autokarem i innym promem z następną wycieczką. Poczekaliśmy w porcie Calais i zabraliśmy ją z powrotem. A oprócz tego zawsze było sympatycznie. Nie zdarzyło mi się na szczęście nic takiego, że na przykład zatarł się silnik na trasie albo jakiś pasażer zaczął się awanturować. Dużo częściej miałem z tym do czynienia w Warszawie, jeżdżąc w komunikacji miejskiej, bo wiadomo, że tutaj szerokie spektrum społeczeństwa. Szczególnie w sobotę, czy w niedzielę wieczorem różne rzeczy się zdarzały i co ciekawe rano, również w niedzielę, na przykład pamiętam, jak jechałem kursem 521 do Falenicy, to paru takich nietrzeźwych panów chciało sobie poprowadzić autobus. Oczywiście są to momenty niezwykle stresujące. Pod tym względem lepiej jest na trasach, bo tam jest zawsze dwóch, czy trzech kierowców. Poza tym takie incydenty raczej się nie zdarzają, bo ludzie jadą w jakimś celu, na wycieczkę, albo do rodziny. Są zwykle przygotowani do podróży, to jest jednak innego rodzaju publiczność i pasażerowie.

- Pasja czy praca?

Praca to jest wtedy, gdy to się robi na co dzień. Ja natomiast robiłem to wyłącznie na wakacjach, bo wtedy miałem troszkę więcej czasu. Być może dlatego do dzisiejszego dnia sprawia mi to taką ogromną frajdę, bo jest to faktycznie bardzo męczące. Jeździłem za granicę, na zagraniczne trasy, gdzie nie spało się po dwie czy trzy noce. To faktycznie na dłuższą metę może być nie do wytrzymania. Z tej przyjemności może się zrobić jakaś wielka udręka. Ja miałem ten komfort, że to trwało dwa miesiące, czasami w roku jakiś wyjazd i wtedy to zupełnie inaczej się odbiera. Tym bardziej, że miałem do tego dystans, że nie jest to dla mnie źródło utrzymania, że muszę bardzo dużo jeździć. Właściwie jeździłem, kiedy chciałem, a miałem taką dobrą sytuację, że w wielu firmach byłem zatrudniany jako ten brakujący drugi, czy trzeci. To nie było tak, że jak miesiąc wcześniej powiem, że mam koncert, to będzie jakaś wielka tragedia. Zawsze ta współpraca układała się całkiem nieźle i nadal się układa. Niestety, jeżdżę już coraz rzadziej, bo mam coraz mniej czasu. Jednak ta moja działalność rozwija się w różnych kierunkach i wymaga ode mnie coraz większego skupienia.

- Jak zachowują się kierowcy samochodów osobowych z punktu widzenia kierowcy autobusu?

Z punktu widzenia kierowcy autobusu, może to nietypowe to co powiem, ale dużo lepiej niż z punktu widzenia kierowcy samochodu osobowego. Jest jedna rzecz, która jest bardzo niebezpieczna i denerwująca, to znaczy prowadząc autokar, często dojeżdżam do światła i w ostatniej chwili jeszcze na mój pas wjeżdża jakiś samochód osobowy, to bardzo często jest w ostatniej chwili, mimo że droga hamowania tego autokaru jest dużo większa. Natomiast oczywiście kierowcy samochodów osobowych czują respekt do większych pojazdów i to jest oczywiście komfortowe. Nie wpychają się tak bardzo, nie wymuszają pierwszeństwa, bo wiedzą, że może to być dla nich niebezpieczne. Także pod tym względem wolę prowadzić autokar, niż samochód osobowy, dlatego, że jest to bezpieczniejsze. Szczerze mówiąc nie lubię jeździć samochodami osobowymi. Jest dużo gorsza widoczność choćby to był nie wiem, jaki samochód, bo jeździłem już nie swoimi, ale wieloma dobrymi samochodami. Jednak ta perspektywa kierowcy autokaru jest dużo lepsza, jest lepsza widoczność, lepsza sterowność. Wolę to. Gdybym mógł dojeżdżać do pracy autobusem, prowadząc go, gdyby były takie możliwości, parkingi, to bym to wolał.

- Czy ma Pan jakieś motoryzacyjne marzenie?

Oprócz tego, że mam wszystkie kategorie prawa jazdy, bo miałem kiedyś też przygodę z ciężarówką, moim marzeniem jest kupić własny autobus i jeździć nim, kiedy mi się będzie podobało. W tej chwili jest to niemożliwe, bo dobry, nowy autokar kosztuje około miliona złotych. Natomiast wchodzenie w jakieś leasinigi, raty wymuszało by na mnie pracę w tym zawodzie. Ja tego nie chcę, bo zajmuję się czym innym, ale może kiedyś jak zarobię bardzo dużo pieniędzy, to sobie pozwolę na coś takiego, nawet sprzęt troszkę starszy pięcio-, sześcio-, siedmioletni, który jest na chodzie, to jednak kosztuje te 400 tys. złotych. To są ogromne pieniądze, ale może kiedyś ...

- Co jest trudniej prowadzić - autokar czy orkiestrę?

Oczywiście orkiestrę. Najlepszy dowód, że tych dyrygentów jest niewielu, a samochodem jeździ prawie każdy. Myślę, że to jest najlepszy dowód. Początki są wszędzie trudne. Jak obserwuję naukę jazdy, to okazuje się, że ci ludzie wydawałoby się nigdy nie nauczą się jeździć samochodem. Po chwili, po paru godzinach można się jednak nauczyć. Wiadomo, że jeździ się lepiej, jak się jeździ dłużej. Wiadomo, ze ludzie jedni mają lepsze predyspozycje, drudzy mniejsze. Jednak ta masowość wskazuje, że jest to łatwiejsze. Prowadzenie orkiestry wymaga przede wszystkim nauki muzyki od najmłodszych lat, predyspozycji osobowościowych i wielu innych rzeczy, które przy prowadzeniu samochodu w ogóle nie zachodzą, przy prowadzeniu autokaru już bardziej. Tutaj zresztą są wymagane badania psychotechniczne, zresztą okresowo powtarzane. Jeśli chodzi o samochód osobowy, ja mówię to z ubolewaniem, bo faktycznie dużo kierowców jeździ samochodami osobowymi takich, którzy nie powinni wsiadać w ogóle do samochodu, albo przynajmniej powinni być kontrolowani ze względu na stan zdrowia co jakiś czas. Widzi się starszego pana, czy starszą panią, którzy się ledwo trzymają kierownicy, to naprawdę strach. On może kogoś zabić i nikogo to nie obchodzi. Natomiast kierowca autobusu ma 30 lat i nagle okazuje się, że ma badania krwi trochę gorsze i może być nie dopuszczony do ruchu. Jest to oczywiście nierówne traktowanie kierowców, a badania jednak pokazują, że ci kierowcy zawodowi najmniej robią wypadków, że najwięcej jest pijanych, czy niedouczonych kierowców wśród kierowców samochodów osobowych.
Dyrygent to przede wszystkim kwestia jakiejś tam osobowości. Najważniejsze, żeby nie zanudzić orkiestry próbą, bo to jest bardzo trudne, szczególnie przy takim festiwalu, gdzie prób jest dużo. Treba pamiętać o tym, że spędza się tutaj na próbach wiele godzin, a zespół liczy 33 osoby. Przede wszystkim przygotowanie merytoryczne, ale to jest poza dyskusją, żeby to miało jeszcze jakiś sukces, to musi być w tym trochę polotu, czy trochę, dużo polotu, ekspresji, no jakiejś takiej siły wewnętrznej, która się udzieli muzykom, i którzy te napisane nuty zamienią na sztukę.

-Dziękuję za rozmowę.

Zygmunt Kukla wrócił na próbę orkiestry szykującej się do jednego z festiwali, a ja przypomniałem sobie słowa znajomego perkusisty, który grał między innymi z orkiestrą Filharmonii Narodowej, czy Symfonią Varsovią: "Nie spodziewałem się, że Zygmunt Kukla to taki dobry dyrygent. Kiedy przyszedł na próbę wszystko miał już w głowie. Nie tylko pokazywał wejścia instrumentów, ale miał także kontakt wzrokowy z muzykami. Był wymagający, stworzył mobilizującą atmosferę, ale jednocześnie był miły. Poza tym czuje muzykę."
Zygmunt Kukla jest absolwentem Wydział Jazzu i Muzyki Rozrywkowej, w sekcji kompozycji i aranżacji Akademii Muzycznej w Katowicach. W latach 1991-96 był dyrygentem musicalu "Metro" Janusza Józefowicza, potem także kierownikiem muzycznym i dyrygentem musicalu "Człowiek z La Manczy" w reżyserii Jerzego Gruzy. Orkiestrę "Kukla - Band", założył w czasie studiów. Wraz z zespołem brał udział w realizacji widowisk i programów telewizyjnych, a także w wielu imprezach artystycznych w kraju. Były to m.in. Festiwale Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu, Festiwale Jazz Jamboree, czy Festiwale w Opolu. Jest dyrygentem i kierownikiem muzycznym Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu i festiwalu w Sopocie. Kukla Band na stałe współpracuje z Programem Pierwszym TVP.


Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
wywiad
Kukła
  • Paulanerrr – 29.07.2014

    Zazdroszczę (pozytywnie) pasji, którą można realizować i tego, że można być dobrym w pasji i pracy.

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Twój planner podróży


Z:
DO:
DATA
ODJAZDU
CZAS
ODJAZDU

SZUKAJ
Newsletter

Firma "JMK analizy rynku transportowego" oferuje na bieżąco aktualizowaną informację przetargową w zakresie dostaw taboru szynowego, autobusowego oraz obsługi linii komunikacyjnych. Wykup dostęp on-line!
Aktualizowane co miesiąc raporty na temat liczby zarejestrowanych nowych oraz używanych autobusów w Polsce to kompendium wiedzy na temat tego segmentu gospodarki. Analizy zawierają m.in. szczegółowe...
Sprawdź nasz nowy cennik reklamowy na rok 2018 W 2018 skończymy 18 lat!.Nasz portal działa od 2001 roku. Początkowo pod nazwą InfoBus.pl, obejmując tylko tematykę autobusową. Jednak wraz ze wzrostem...